Sprytne pomysły do małych wnętrz…

Wrzesień 2nd, 2011 1 komentarz

Nieważne, czy mieszkasz w dużym domu czy niewielkim mieszkaniu, sprytne pomysły pomogą Ci jak najlepiej wykorzystać dostępną przestrzeń.

Taka oto reklama pojawia się w nowym katalogu IKEA. Co to ma wspólnego z jednym kołem? Ano w ofercie znajdziemy wieszak dla monocykla a także przykładowe zdjęcia z aranżacji wnętrza z żyrafą w tle.

Po więcej informacji odsyłam na stronę małe wnętrza sklepu IKEA.

Tagi:

Balans ognistym mono

Sierpień 25th, 2011 Brak komentarzy

20110825-034212.jpg Podczas igraszek ogniowych na na największym Polskim festiwalu ognia w Ostródzie można było zobaczyć różne mono ciekawostki. Jak przystało na impreze ogniową był balans płonącym mono, kręcenie zapalonymi kijami, poi czy pochodniami podczas jazdy czy jedno koło opatulone firewerkami.

Jedno koło to nie przestępstwo…

Sierpień 23rd, 2011 1 komentarz

Już niedługo światło dzienne ujrzy nowe szokujące DVD będące zbiorem różnych filmików zbieranych przez rok w 10 różnych krajach i pokazujące nieprzeciętne umiejętności 38 mono jeźdźców a dokładnie:

adrien delecroix – adrien lichtfouse – aleix lidon baulida – anna jinks – arthur richard – bence pinscez – cedric vincent – chao nobuhiro harada – cleden guichard – colby thomas – eli brill – elias poham – elliott hofman – emele uka – forrest rackard – françois lizé aka bobousse – isaac conyers – jakob eschlbock – jeremy potier – josef sjonneby – kevin kartchner – krisz kovacs – lorenz poham – ludwig felhofer – mark fabian – martin sjonneby – matti meuser – maxime cabot – maxwell schulze – nicolas potier – nil suria calvo – pau suria calvo – pedro tejada – raphael poham – sam haber – sophia pellmann – tim desmet – will riley

Zapraszam do obejrzenia wideo zapowiedzi

Oficjalna strona projektu: http://unicycling-is-not-a-crime.com/

Tagi:

EUC podczas EJC w Monachium

Sierpień 10th, 2011 Brak komentarzy

EJC to największa impreza kuglarska w Europie. Oczywiście jest tu też miejsce na monocykle. Można powiedzieć, że dużo miejsca, dużo więcej niż na innych spotkaniach tylko monocyklowych. Oczywiście EJC nie może się równać największej światowej imprezie UNICON-owi ale pod względem liczebności jest tuż za nim.

W tym roku impreza EJC połączona jest ze specjalną edycją EUC. To wszystko się dzieje od 12.08 do 13.08.

Uczestnicy konwentu mają do swojej dyspozycji dedykowaną hale, tory z nawierzchnią z tartanu, Przyległe zbocze, teren parku, 10 km utwardzoną trasę testową BMW, rampy, nasypy, balustrady, strumienie i tory dla BMX itd. Praktycznie wszystko oprócz dachu olimpijskiego namiotu ;-)

Więcej o jednym kole na EJC możecie przeczytać na stronie ejc2011.org

 

Tagi:

Pozdrowienia z Helu

Sierpień 9th, 2011 Brak komentarzy

Monocykle są wszędzie. W mieście, na wsi, w polu, w lesie, w górach i nad jeziorami. Morze nie jest tu wyjątkowe. Plaże zostały zdobyte. Z Helu pozdrowienia śle ekipa mono odkrywców: Bliźniacy i Mono Cytrynka.

A wy gdzie zabraliście swoje mono na wakacje? Przesyłajcie zdjęcia na nasz adres mailowy:

przygoda@jednokolo.pl

Mono wyprawa na hel

Tagi:, ,

Masa powstańcza

Sierpień 8th, 2011 Brak komentarzy

Masa Powstańcza już za nami. Ludzie biorący udział dostali po koszulce z wizerunkiem…

hmn według mnie 3 monocykli, choć projektantowi przyświecała inna idea. Jak ktoś ma pomysł jaka to może wpisać w komentarzach.

Oczywiście nie zabrakło jednokołowej reprezentacji. Thiv ratował się parasolką przed niespodziewanym deszczem. Poniżej kilka słów od niego.

Masa jak masa, tyle ze festynu duzo. jazda w masie gdzie rowery hamuja zeby omijac kaluze nie nalezy do bardzo przyjemnych

ale ogolnie pozytyw. reakcje ludzi z widowni były znikome – prawie nikt się pieszo nie poruszal po ulicach w taki deszcz

zreszta z jadacych tez sie na poczatku dosc duzo wykruszylo – na oko okolo 100 osob w ogole nie wyjechalo.

Szkoda, że nie było nas więcej…

… razem raźniej ;)

Więcej zdjęć znajdziecie w fotorelacji na stronie gazety wyborczej.

 

 

Tagi:

Warszawskie mono polowe

Sierpień 6th, 2011 Brak komentarzy

20110805-100843.jpg

Coraz częściej widuje monocykle na mieście. To miły widok. Ostatnio podpatrzyłem taką miłą siódemkę podróżujacą po warszawskim parku „Pole Mokotowskie”. Ekipa pojawiła się w ramach spotkań WOSK-u, czyli Warszawskich Otwartych Spotkań Kuglarskich w każdą środę i niedzielę.

Więcej o tych spotkaniach dowiecie się na stronie kuglarstwo.pl w wątku WOSK – Warszawskie Otwarte Spotkania Kuglarskie. Jak ktoś ma ochotę dołączyć z jednym kołem dwoma lub ot tak to ma szanse do października lub do pierwszych mrozów.

20110805-100829.jpg

Tagi:

uniPolo w Lublinie

Sierpień 4th, 2011 1 komentarz

Miałem okazję spędzić coś koło 2 godzin z kijem uganiając się na jednym kole za piłką. Muszę przyznać, że choć sport ten jest wyczerpujący, to sprawia olbrzymią frajdę. Zasady choć nie są takie proste to szybko można się ich nauczyć i wchodzą w krew.

Grę rozpoczyna wyścig liderów do piłki ułożonej na środku. Pozostali zawodnicy pozostają nieruchomo aż któryś z liderów dotknie piłki. Wtedy cała reszta może się ruszyć. Drużyny 2 lub 3 osobowe próbują wbić piłkę w bramkę przeciwników bez spadania z monocykli. Zawodnik, który spadnie przerywa grę i biegnie do jednego z dwóch dzwonów umieszczonych po bokach w części środkowej boiska. Dopiero po dotknięciu dzwona (nie musi być dzwon. Może być to plecak, szmata, tektura itd) może kontynuować grę. Wszystkie podania i wyprowadzenie strzałów wykonuje się przy pomocy specjalnych kijów zakończonych plastikową tubą. O ile podania między sobą można dokonywać dowolną częścią kija o tyle sam strzał na bramkę musi zostać wykonany częścią węższą. W innym przypadku nawet celny strzał częścią szerszą nie zostanie zaliczony. Po golu drużyna, która właśnie zdobyła punkt cofa się pod dwoją bramkę i pozostaje nieruchoma aż drużyna przeciwna przejdzie z piłką linie środkową. Nie wolno strzelać na bramkę bezpośrednio po wprowadzeniu piłki do gry. Powinno być przynajmniej jedno podanie. To chyba tyle zasad jakie spamiętałem. Jak ktoś ma wiedzę w temacie to proszę się odzywać i komentować. Może zrobimy jakieś mistrzostwa UniPolo czy hokeja. ;)

Tagi:

Po Festiwalu Jednokoło

Lipiec 19th, 2011 Brak komentarzy

Musiało trochę czasu upłynąć, żeby ochłonąć. Działo się i to nawet sporo. Pomimo mniejszej frekwencji niż rok temu, zabawy nie było wcale mniej.wyjazd do budowania toru
Czwartek:
Przyjechaliśmy na miejsce już w czwartek. W prawdzie wszelkie konkurencje miały zaczynać się dopiero dnia następnego, ale to przecież idealna okazja na spotkanie ze znajomymi, zapoznanie się z torem dzielnie budowanym przez naszego wspaniałego inż. Tormistrza kolczastego – Jeżyka. Prezentował się on wspaniale (tor, chociaż Jeżyk jak zwykle tryskający entuzjazmem też). Jeżyk dumnie oprowadzał nas dookoła zamku, pokazując kolejne skończone i prawie ukończone konstrukcje poukładane mniej więcej według trudności od najprostszych do najtrudniejszych. Pod koniec wśród nich znalazł się również złom samochodu. W fosie przygotowana została jeszcze jedna ciekawa trasa – niestety brakło nam czasu i pomysłów na wykorzystanie jej.
Tymczasem pod szkołą rozstawiały się nasze namioty i przybywało ludzi. Coraz częściej było widać monocykle na boisku. Szybko też rozpoczęła się spontaniczna impreza integracyjna.

Piątek:
skoki wzwyż
Pobudka jakoś rano. Którakolwiek by to nie była, niestety prysznic nadal nie działał, ale nie traciliśmy nadziei. Zaraz po śniadaniu niemal wszyscy wybyli na tor kończyć budowę. Tymczasem o 10:30 miały rozpocząć się pierwsze konkurencje. Szybko też pojawili się reporterzy z radia i telewizji, którzy trochę zdziwili się widząc poważne braki w monocyklistach (tych znajdujących się dalej na placu budowy – torze). Zawody ostatecznie zaczęliśmy ok 13.
Pierwszą konkurencją był speed trial. Tor udało się błyskawicznie rozstawić, zebrać sędziów, zawodników i od razu rozpocząć. Konkurencję, która okazała się chyba trudniejsza niż zwykle, wygrał Mateusz Dyrda z wynikiem 14,22 i pół sekundy za nim pojawił się Paweł Matys.
Dłużej już zajął skok wzwyż. Nie obyło się bez śmiechu, gdy Kaktus i Pajda wprowadzili własną konkurencję – skoki synchroniczne i pokonywali przeszkodę we 2 na raz. Ukłon w stronę początkujących pojawił się już przy drugiej palecie, zwiększając im wysokość o pół palety zamiast całej. Każdy przecież kiedyś się uczył, a taka konkurencja bardzo motywuje do działania.
Ostatecznie skończyliśmy na 7 palecie na którą wyskoczył jedynie Przemek „Citro” Chrobak.
Skoki w dal również dały wiele okazji do zabawy. Pierwsze odległości – mniej poważne, bo zaczynające się od 20cm, tym bardziej zaawansowanym dały pretekst do poćwiczenia rozmaitych trików. Przeskakiwanie w niestandardowy sposób było więc wyzwaniem dla zaawansowanych i atrakcją dla obserwujących. W okolicy 2m zrobiliśmy przerwę na obiad. Ciężko potem było się zebrać do kończenia konkurencji, toteż finały skoku w dal zostały przeniesione na później.
Podobnie stało się z flatland battle, gdyż nie dojechał główny zawodnik – Zachy. Jakoś popołudniu prysznic też zaczął działać, co łatwo było zaobserwować dzięki długiej kolejce. Atrakcją okazał się także przyjazd telewizji, która spędziła z nami ponad 2 godziny czasu, nie mogąc oderwać oczu własnych i kamery. Dali nam niepowtarzalną okazję przejażdżki telewizjobusem pod zamek, gdzie chcieli nakręcić kilka ujęć na torze i z powrotem do szkoły.
Wieczorna impreza w coraz większym gronie, przy popisach i zabawach uczestników, mijała bardzo miło. Godziny niepogody spędzaliśmy na świetlicy grając w karty albo w piłkarzyki. Zazwyczaj wersje mocno urozmaicone.
Piotrek skacze po złomowanej przeszkodzie
sobota:
Zawody trialowe mają się zacząć a tu burza idzie! Szybkie przekładanie umówionych reporterów, plany awaryjne, nerwowe zerkanie w kierunku namiotów, które już poprzedniej nocy miewały problemy z pozostaniem w miejscu…
Na szczęście długo nie lało. Na miejscu jednak trzeba było jeszcze szybko oznaczyć przeszkody, odprawić sędziów, których na początku było o dziwo więcej chętnych niż w momencie docierania do przeszkód bardziej zaawansowanych…
START! 5 min później STOP! Przerwa z powodu deszczu! Nie wiem co było mniej przyjemne – komary w zeszłym roku, czy ciągle wiszący nad nami deszcz w tym roku. Ostatecznie przeszkody powycierane, albo same wyschły i kontynuujemy zawody. Pojawiło się też trochę kibiców. Konstrukcje okazały się tym razem dość odporne na zawodników, no… poza jedną rurką, która nagle pękła, oraz pojedynczymi paletami, które natychmiast były podmieniane na inne. Tym razem też znalazły się ze 2 albo 3 przeszkody, które nie dały się pokonać.
Zawodnicy zadowoleni ruszyli szturmem zdobywać prysznic oraz stołówkę.
Poranna burza trochę nam przesunęła cały grafik. Późnym popołudniem mało zostało chętnych na wycieczkę, ale za to wszyscy się znów chętnie integrowali na boisku i w szkole.

niedziela:
Został ostatni dzień na nadrabianie zaległych konkurencji. Finały skoku w dal, który ostatecznie wygrał Łukasz „Kaktus” Grynda. Flatland battle, do którego zgłosiło się aż 9 zawodników, wygrał oczywiście Zachy, za to było przy tym wszystkim wiele radości.
Zapasy, jak zwykle prowadzone przez Eryka wygrał Arek Bieniek. Dosyć zabawną konkurencją okazał się Slow race, czyli kto ostatni ten wygrywa, przy czym nie wolno się zatrzymywać, podtrzymywać, skakać ani cofać. Najwolniejszym zawodnikiem okazał się Zachy.
Po wspólnym obiedzie rozjechali się wszyscy do domów, by przeglądać ogromne ilości zdjęć i materiałów filmowych.

oto materiał od Vookiego:

oraz garść zdjęć od Grace

Tagi:

mono na plakacie

Lipiec 18th, 2011 1 komentarz

Kolejny motyw monocykla przy okazji festiwalu filmowego. Impreza raczej nie wiele ma wspólnego z jednym kołem ale prawda że ładnie prezentuje się na plakacie?

Tagi: