Archiwum

Archiwum dla Lipiec, 2008

II Zawody w Trialu Monocyklowym w Krakowie

Lipiec 29th, 2008 2 comments

Tegoroczne zawody w Trialu Monocyklowym odbędą się 23-24. sierpnia 2008 w pod krakowskim Kryspinowie.

Miejsce: Kryspinów zalew, boiska przy plaży głównej
Czas: 23-24. sierpnia 2008

Dla uczestników przewidziane pole namiotowe oraz parking, a także plażę i wodę do pływania ;)

Program:
Sobota:
-rejestracja zawodników
-trial
-speed trial
-skok wzwyż
-skok w dal
-czas na obiad
-pozostałe konkurencje (zapasy, konkursy niespodzianki)
-wręczenie nagród
-ognisko i czas na intergację

Niedziela:
-Muni
-wręczenie nagród za Muni

W czasie całej imprezy: Warsztaty i pokazy Powerizer!

Imprezę sponsorują:
Qu-ax, Koxx1, Żonglerka.pl, Granna

Zgłoszenia:

Aktywny jest już formularz zgłoszeniowy. Zachecamy do wypełniania.

 DOJAZD

Dla osób dojeżdżających pociągiem:

Wysiadka: Kraków Główny

opcja A: przesiadka na pociąg jadący na lotnisko w Balicach, spacerek ok 3km

opcja B: tramwaj nr 1 i 2 (wyjście od strony peronu 1, w stronę głównej części dworca) do końca (Salwator) przesiadka na autobus 209 (przystanek: Kryspinów Zalew).

Lub z Salwatora: Linia nr 239, 249, 269 – Wysiadamy na przystanku „Kryspinów” i idziemy pieszo ok. 3 km

 

Rozkład jazdy tramwajów: 1 , 2, autobusu 209

ceny biletów: ulgowy ustawowy (studencki) 1,25zł, ulgowy gminny (szkolny) 1,35zł, normalny 2,50zł (u kierowcy drożej o 25gr i 50gr)

uwaga: bilety miejskie i strefowe (209) kosztują tyle samo, ale trzeba mieć na tramwaj – miejski a na autobus – strefowy/aglomeracyjny. 

 

Dla zmotoryzowanych:

Dojazd z A4 od strony Katowic:

za bramkami, kierować się na:
Balice, Kraków-Południe, Rzeszów, Chyże, Zakopane

następnie na:
Balice, Kryspinów, Zabierzów

Następnie w lewona 774 w kierunku:

Krsypinów

Tagi:

Antka wyprawa do Włoch

Lipiec 29th, 2008 Brak komentarzy

  Antek i mamaJuż 2 sierpnia, około godziny 10, spod kolumny Zygmunta w Warszawie, wyruszy nietypowa wyprawa do Rzymu. Nietypowa, bo na trzech kołach. Antek Ambroziewicz (monocykl) ze swoją mamą Małgosią (dwukołowy rower) w ciągu 23 dni mają zamiar przejechać 2000km. Ich celem jest nie tylko dojechanie do Rzymu, ale również zbiórka pieniędzy na wózek i rehabilitacje dla chorego Patryka.

Serwis jednokolo.pl będzie przekazywał wam codzienne relacje z wyprawy. 

Chrzesz zobaczyć jak biegnie trasa? kliknij tutaj.

  Chcesz nam pomóc?

Napisz: rolnik_007@op.pl

Zadzwoń: 0669 662 155

Tagi:

Przygotowania do zawodów krakowskich

Lipiec 29th, 2008 Brak komentarzy

Sekcje przeszkód w ChoceniuPotrzebni są ochotnicy do prac przygotowawczych na II zlot i zawody monocyklowe w Krakowie. Sytuacja jest dosyś poważna bo brakuje części toru przeszkód oraz ekipy do montażu. Część przeszkód obiecał zrogranizować, tak jak w roku poprzednim Citro ale przydały by się nowe elementy. Jeśli macie w swoich składzikach opony, palety, rurki, stare meble lub inne mono wyzwania, to dołączcie do ekipy przygotowującej mono tortury dla zawodników. Termin zbliża się nieubłaganie, nagrody i przestrzeń jest już przygotowana. Zainteresowane osoby pomocą w transporcie i przygotowaniu przeszkód proszę o kontakt z Grace tel. 888 55 44 35 e-poczta: trial.krakow@gmail.com

Tagi:

Pierwszy frontflip na zawodach!

Lipiec 28th, 2008 3 comments

28.07.08 na 14-tym unicon’ie w kwalifikacjach do street’u po raz pierwszy wykręcono frontflipa na monocyklu !!! Adrien Delacroix z team-u koxx’a jest jak narzie jedynym, który moze się pochawali takim trick’iem, gratulacje i respect :) !

link z youtube:

 http://pl.youtube.com/watch?v=ltIyWYVOUFw

citro

Tagi:

Relacja z Monomani cz.4 – Wyprawa do Warszawy

Lipiec 23rd, 2008 Brak komentarzy

W niedzielę MONOmania zawitała w stolicy. Celem wyprawy stała się część Powiśla oraz Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat i płyta pod PKiN. W Zalesiu przed wyprawą do miasta rozegrano dwie konkurencje: skok w dal oraz skok wzwyż. W jednym z tych skoków został poprawiony rekord Polski (chyba w skoku w dal).

monomania pomnik syrenki  Warszawski objazd rozpoczął się przystankiem pod Pomnikiem Syrenki. Architektura otaczająca pomnik, a także uregulowany brzeg Wisły okazały się bardzo dobrym miejscem do treningów i prób pokonania niepokonanych jeszcze przeszkód. Jedną z nich był przejazd po barierce tuż nad wodą. Konkurencja dla cierpliwych i dla odważnych. Może za rok ktoś przejedzie po barierce Mostu Świętokrzyskiego:)monomania balans na balustradzie wiślanej

 Sportowa jazda na monocyklu wyzwala zupełnie niestandardową percepcję przestrzeni, jest to taki trochę jednokołowy parkour. Następny przystanek – Złota Kaczka na Tamce, a tam zdobywanie kontenera na śmieci, czyli próba przejechania po jego brzegu. Nie wiem, czy komuś udało się tego dokonać, gdyż nie towarzyszyłam monocyklistom aż tak namiętnie, wypuszczając się co raz na szybką przejażdżkę po mieście swoim dwukołowcem. Pomnik Kopernika stał się jednym z najdłuższych postojów, gdyż tutaj właśnie rozegrane zostały monocyklowe zapasy. Monocykliści wzbudzają zazwyczaj pozytywne reakcje i uśmiech na twarzach przechodniów, a w taki weekendowy dzień stają się atrakcją samą w sobie dla spacerowiczów i turystów. Zapasy były tłumnie oglądaną konkurencją. Nie obyło się także bez dziwnych sytuacji; do kręgu zapaśników wtargnęła nagle starsza pani z awanturą, że nie szanujemy historii, że Kopernik to był największy Polak i ten pomnik to prawie świętość i że ona skargę w książce zażaleń opisze. Jako sędzina tychże zapasów wcieliłam się w postać kierowniczki monocyklowych kolonii i pomachałam pani ulotką z pizzerni jako fikcyjnym zezwoleniem od ministra na zawody pod Kopernikiem (który- jak wiadomo- była kobietą). 

monomania zapasy

Mój dialog z panią okazał się monologiem, gdyż energiczna staruszka udała się w nieznanym kierunku, zapewne w stronę książki życzeń i zażaleń, aby przelać na papier całą złość na niedobrą młodzież skaczącą naokoło pomnika największego z Polaków. Ciekawe, czy w taką samą złość wprawiają ją bandy dresiarzy rzucający puszki po browarach gdzie popadnie, a szczególnie pod najpiękniejsze krzaki w najśliczniejszym parku, ciekawe, czy składa także zażalenia na tych, którzy agresywną muzyką lub pijackimi okrzykami zakłócają najświętszy czas ciszy nocnej.

 

monomania zapasy2

monomania franek w ataku

 Ciekawe….Tymczasem wróćmy do rzeczywistości: pod Kopernikiem widniały wyrysowane okręgi z wpisanymi w nie planetami. Jeden z tych okręgów stał się doskonałą areną zapaśniczej walki. Planeta, jako środek areny i krążący po jej orbicie zawodnicy. Zapasy to nie lada gratka dla żądnych adrenaliny, znudzonych i odurzonych upałem przechodniów: wyglądały trochę jak taki rodzaj kontrolowanej ustawki. Ale wszystko zgodnie z zasadami zapasowych fair play. Kopernik patrzył z postumentu i naprawdę mógł mieć powody do dumy, że takie fajne ciała obce zamieszkały w strefie międzyplanetarnej:) Niekwestionowanym królem zapasów został Bas, który w rozgrywce poza konkursem brutalnie został powalony na ziemię przez małego Frania.

monomania komlumna

Po zapasach i posiłku przyszedł czas na tour de najbardziej komercyjny spacerniak Warszawy – czyli od Świętokszyskiej pod Palmę. Jednokołowy pochód (już nieco zmęczony) przemierzył Nowy Świat, a na rondzie z palmą zrobić sobie pamiątkowe fotki a`la pozdrowienia z Egiptu. Fantazje Antka w tym temacie były nieocenione: zarówno wystawa monocykli urządzona spontanicznie w kawiarni na Ordynackiej, jak i sesja zdjęciowa z palmą. Przy okazji uczestnicy MONOmanii zostali poinformowani o projekcie Antka „Wyprawa monocyklem do Rzymu”, która planowana jest na cały sierpień. Antek będzie jechał na 36 calowym monocyklu. Towarzyszyć mu będzie mama na zwykłym rowerze. Codziennie chcą pokonywać trasę około 100 km. Ciekawi rezultatów wyprawy mogą śledzić TVN24, gdzie będą pojawiały się informacje na temat tejże wyprawy. 

monomania lans przy palmie

 Przez cały czas niedzielnego wypadu na miasto, lider sekcji Monobajki, Pawlak, wymyślał niezłe zadania do wykonania na każdym przystanku. Na rondzie z palmą był to wskok na murek- przejazd po murku-zeskok tyłem i zjazd tyłem po schodach. Ostatnim przystankiem monotour de Warsaw była płyta pod Pałacem Kultury. Tam ułożyliśmy się w litery składające się na napis MONOMANIA, tam też zastała nas noc. Nie zostałam do końca. Pędząc przez rozkopaną Warszawę na rowerze do domu, odurzona jeszcze zalesiańskim powietrzem oraz niesamowitą atmosferą MONOmanii składam Wam, chłopaki, wielkie ukłony i podziękowania za wspaniały weekend pełen emocji, wzruszeń i oderwania się od rzeczywistości. Zabraliście mnie do prawdziwego raju! 

Binia 

 

Tagi:

Relacja z Monomani cz.3 – Klimat.

Lipiec 23rd, 2008 Brak komentarzy

monomania selecta  Przy okazji postanowiłam wypełnić jeden z punktów programu, który głosił, że impreza jest nie tylko dla zawodowców, ale także dla tych co stawiają pierwsze kroki i chcą nie tylko popatrzeć, ale i popróbować swoich sił na monocyklu. Od czasu, gdy jeździłam na mono, minęło już sporo czasu. W Zalesiu nie mogłam się powstrzymać, aby choć na chwilę nie dosiąść jednokołowej maszyny. Przypomniałam sobie, jak ciężkie były początki; brak kontroli nad pojazdem, który to wraz uciekał spod nóg raz do przodu, a raz do tyłu, trudności z utrzymaniem balansu i strach przed upadkiem i tym samym zmniejszona świadomość ciała. Potem jeżdżenie po sali gimnastycznej i trzymanie kogoś za rękę; niczym małe dziecko, co uczy się chodzić i potrzebuje podpórki, która daje mu poczucie bezpieczeństwa. Potem krzyk szczęścia, czyli pierwszy przejechany samodzielnie metr, następnie znów regres na kolejne tygodnie czyli podpieranie ściany i nieustanne upadki. Gdy przejechałam długość sali gimnastycznej, postanowiłam wyjść z zamkniętej przestrzeni sprawdzić się na mieście. 

 

monomania i zyrafa

Kompozycja przestrzeni pozwoliła mi na to, abym nie musiała uczyć się wsiadać samodzielnie. Ogromna ilość budynków, słupków, latarni a nawet ludzi pozwala zawsze, w każdym niemal miejscu znaleźć punkt startowy. Jeśli takiego punktu nie ma, robię słodkie oczy do przypadkowego pana i wygłaszam znaną już prośbę, opierając się na jego ramieniu „przepraszam bardzo, czy mógłby pan mnie popchnąć”. Nie zdarzyło mi się, aby ktoś odmówił:) Na MONOmanii poznałam z 10 sposobów wsiadania na monocykl. W końcu się zmobilizuję i któregoś się nauczę, wówczas jazda na monocyklu będzie sprawiała więcej radości, a brak zabudowań, a tym samym brak punktu startowego nie będzie powodem do stresów:)Dodatkową atrakcję zapewnił nam Bas przyjeżdżając na tę imprezę oldskulowym polonezem, który każdego, kto do niego wsiadł- przenosił się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różczki w magiczny klimat głębokiego PRL-u, a ten, komu udało się karnąć po boisku, mógł poczuć się wpisany w kadry kultowego filmu „Miś”:) Binia 

Tagi:

Relacja z Monomani cz.2 – Muni.

Lipiec 22nd, 2008 2 comments

monomania 2008 muni

  Kolejną konkurencję przesunęła w czasie ulewa, która zintegrowała wszystkich pod dachem plenerowego baru. Podczas deszczu czytaliśmy świeżo wydrukowany MONOpodręcznik, który okazał się wspaniałym źródłem wiedzy dla miłośników jednokołowych maszyn, a także ciekawą lekturą na deszczowe popołudnie:) Warto wspomnieć, że nie pojechałam tam, jako zawodniczka ani nawet jako wielka fanka. Jednokołowy sport nie jest moją pasją. Moje conieco na monocyklu ogranicza się do dwóch prostych tricków: jazdy do przodu oraz skrętów (chętniej w prawo niż w lewo).

muni zjazd citra

muni zjazd monomania 2008

Na wypadek nudy zabrałam swój sprzęt kuglarski, książkę oraz dużo jedzenia. Nie miałam czasu się nudzić ze względu na wyborne towarzystwo, wielość atrakcji oraz poziom adrenaliny, który podniósł mi się na widok toru downhillowego. Gdy deszcz ustał, udaliśmy się do lasu, aby tam przeprowadzić dalsze konkurencje. Rosnące gęsto leśne jagody przegrały z atrakcjami, jakie zapewniły konkurencje dla monocyklistów! Stopień trudności, a także prędkość, z jaką należało każdą z tych tras przemierzyć wprawił mnie w niezłe zdumienie. Trasę stanowiły dwie ku temu specjalnie przygotowane ścieżki: pierwszą, dłuższą rozpoczynał skok z górki, następnie jazda po lesie, zjazd z górki, wjazd pod górkę, ostry zakręt i zjazd po schodkach, krótsza ścieżka to zjazd ze stromej górki, zeskok ze schodków, przejazd po mostku, przejazd przez równoważnię.

muni zjazd Adama na ?

Nie mogłam wyjść ze zdumienia, że dłuższą trasę najszybszy zawodnik pokonał w niecałe 50 sekund, a krótszą w 22 sekundy. Rakiety, a nie monocykliści:))))  Zaimponował mi bardzo Adam, który pierwszy raz uczestniczył w takich zawodach; nigdy wcześniej nie jeździł w terenie i nie skakał na monocyklu. W konkurencji leśnej jechał na pożyczonym rowerku. Upór i determinacja oraz niezliczona ilość upadków, zjazdów z górki na pupie oraz niezwykły sposób wsiadania „na damkę” przysporzył zawodnikom i w widzom wiele radości. Zmagania w lesie wygrał Francuz Aurel. 

muni dekoracja zwycięzców Po zawodach zrozumiałam wagę i ważność systematycznych treningów na monocyklu, konsekwencji w przygotowaniach do takich zawodów. Pożałowałam ignorancji, z jaką traktowałam tę sprawę, nabrałam ogromniego uznania dla wszystkich zawodników zmagających się z trudnościami toru przedzkód oraz konkurencji leśnej.  

Binia 

Tagi:

Relacja z Monomani cz.1 – Trial.

Lipiec 22nd, 2008 Brak komentarzy

monomania trial Zalesie Górne, to mała miejscowość, położona tuż za Piasecznem, 5 minut drogi koleją (a ile monocyklem, tego nie sprawdziłam…).Wsiadam na stacji W-wa Śródmieście i już czuję, że jestem prawie jak na wakacjach.Wszelkie sprawy miejskie zostawiam tu w mieście i odcinam się od nich od razu, gdy pociąg rusza do Zalesia. W pociągu nie ma tłoku, zatem swobodnie jedzie sobie też mój wielki dwukołowy rower, a także przypadkowo spotkany na dworcu towarzysz podróży. Znak rozpoznawczy: różowy monocykl. Nie miałam żadnych wątpliwości, że zmierzamy w tym samym kierunku. Zalesie Górne, to piękna bogata w zieleń miejscowość; gdy się oddycha na co dzień warszawskimi spalinami, to po godzinie przebywania na świeżym powietrzu kręci mi się w głowie i dostaję ogromnego apetytu. 

 …

monomania trial

Czymś absolutnie niepowtarzalnym po przyjeździe na każdą konwencję jest dla mnie widok kilkuset lub kilkudziesięciu osób zgromadzonych na małej przestrzeni, podrzucających, machających i ogólnie kuglujących. Przyjeżdżam często w miejsca, gdzie dzieją się takie rzeczy, gdyż po prostu uwielbiam ten widok. Jest to dla mnie wrażenie nie porównywalne z niczym innym.

Widok z imprezy stricte monocyklowej nie zrobił na mnie tak ogromnego wrażenia, ale natychmiast podbił go poziom konkurencji trialowych, jakie miały miejsce zaraz po moim przybyciu na miejsce. Na początku wykazałam zupełną ignorancję i potraktowałam tenże tor przeszkód jak składowisko palet i wjechałam w jego środek rowerem jak ta święta krowa parkując pomiędzy przeszkodami:) Trial park był pobudowany z desek, palet i opon i stanowił tor przeszkód do pokonania monocyklem. Czyli: wskoczyć – zeskoczyć – przejechać – nie spaść – pokonać i zaliczyć jak największą ilość przeszkód. Nie wiem, ile trwało budowanie tegoż. Pomysłowość w robieniu przeszkód, a także wysokość i stopień trudności niektórych bardzo mnie zszokowały. Aby naocznie sprawdzić na czym to polega, przeszłam trial park pieszo wraz z jednym z zawodników i muszę przyznać, że wdrapanie się na niektóre przeszkody sprawiło mi ogromną trudność. Nie zapomnę słów jednego z zawodników „sto dwadzieścia trzy razy podchodziłem do tej deseczki”.

Monomania 2008 

Zwycięzcą trialu został Jacek. Wszyscy zdobywcy medalowych miejsc otrzymali odblaskowe pedały oraz inne fajne nagrody.  

Tagi:

Monomania – wyniki zawodów

Lipiec 21st, 2008 1 komentarz

Poniżej oficjalne wyniki zmagań monomaniaków. Przy okazji padł nowy rekord polski w skoku w dal. Zawodnikom gratulujemy. 

TRIAL (max. 43pkt)

1m. Jacek Lubiński 41pkt

2m. Przemek Chrobak 39pkt

3m. Wojtek Grelak 36pkt

4m. Mateusz Dyrda 35pkt

5m. Emmanuel Uman-Ntuk 28pkt

6m. Sebastian Pawełczak 26pkt

7m. Piotr Szporko 14pkt

8m. Bartek Jasionek 13pkt

9m. Grzegorz Szutra 4pkt

 SKOK WZWYŻ

1m. Wojtek Grelak 82cm

2m. Paweł Szczyciński 79cm

3m. Mateusz Dyrda, Przemek Chrobak 67cm

SKOK W DAL

1m. Przemek Chrobak 195cm

2m. Paweł Szczyciński 190cm

3m. Wojtek Grelak, Sebastian Pawełczak 160cm

MUNI

1m. Aurelien Herve (FR) 1:10:19

2m. Sebastian Pawełczak 1:10:25

3m. Przemek Chrobak 1:12:57

ZAPASY 

1m. Bas

2m. Antek

3m. Adam 

Tagi:

Monomania – ostatnie przygotowania

Lipiec 17th, 2008 Brak komentarzy

Na torze przeszkód prace wrą już od paru dni. Nie powinno zabraknąć atrakcji zarówno dla początkujących jak i wymiataczy. Do zobaczenia na miejscu. 

Monomania przygotowania toru

Monomania przygotowania toru 2 

 

Tagi: