W dniach 12-14.06 odbył sie w hali grupy CRT w Ostravie Uni Jam 08.

12.06 – PIĄTEK
Dotzymując słowa Czechom, wybrałem się tam wraz z Karolinką. Generalnie wiedzieliśmy, że jedziemy do dzielnicy Ostravy – Proube, więc gdy dotarliśmy mniej więcej na miejsce, zaczeliśmy się głowić, gdzie tak n prawdę jest ta hala :/. Na szczęście z pomocą przyszedł nam… czeski MC Donald
! spytałem kasjerkę o drogę, ta zaangażowała w moje pytanie kierownika, który wziął mnie na zaplecze, gdzie był komputer w którym wklepałem mu „UNI JAM OSTRAVA”. Znalazł mi mapkę dojazdową (była ukryta pod czeskim słowem przez co wcześniej ją przeoczyłem
) a następnie wydrukował mapke – okazało sie że do celu dzielą nas niespełna 2km
.
Dotarliśmy na miejse, a naszym oczom ukazała się hala CRT team’u. Przeszkód nie było bardzo dużo, ich trudność również nie była extreme, ale był pewien haczyk – liczył się czysty przejaz jak i również jego CZAS. Takwięc zrobiłem sobie małą rozgrzewkę przed sobotnimi zawodami, wieczór natomiast spędziliśmy na integracji w pubie
. Ponieważ zapomniałem sobie wziąć śpiworka i karimaty, ja i Karolinka, byliśmy zmuszeni (z powodów temperaturowych) do spania w aucie – w rozłożonym bagażniku peugot 206 – na przyszłość bardzo NIE polecam takiej opcji, chyba że czujecie że wasze kości są w zbyt dobrym stanie
.

13.06 – SOBOTA
Sobota zaczła się porannym piknikiem przed wejściem do hali – jednym słowem pełem chill out
. od około 10 poszczególni zawodnicy zaczeli rozgrzewać się (muszę zaznaczyć, że charmonogram czasowy odnośnie zawodów nie istniał). Ponieważ nie miałem ochraniaczy na sobie, kwestią czasu była rana szarpana: piny + łydka…
Na początek street na piętrze hali – 3-schodkowy podest z railem, grindbox, znak drogowy, pare palet. Sama konkurencja miała chaakter streetowo-flatowy. Dla sportu również wzołem udział, aczkolwiek od czołówki odstawałem
.
Kolejną konkurencją był trial, a konkretniej speed trial – polegający nie tylko na pokonaniu przeszkód, ale również zrobieniu tego w jak najkrótszym czasie. Jak już wcześniej pisałem poziom trudności nie był bardzo duży, samych zaś przeszkód było 11. Czas – 2 godziny. Każdy zawodnik ma nieograniczoną ilość prób ale na kartę może wpisać jedynie 5 czasów jednej przeszkody. Proste? mogłoby się tak wydawać, ale gdy widzi sie jak każdy caraz bardziej podkręca swój czas na konkretej przeszkodzie powstaje pytanie „czy był szybszy?”, do mózgu płynie informacja – „musze to zrobić jeszcze raz, szybciej!”.
Mniej więcej po połowie zawodów stwierdziłem, że nijak nie jestem już w stanie poprawić swoich wyników (mi. zadziałało zmęczenie) i uległem namowie Karolinki żeby pójść coś zjeść…
Gdy wróciliśmy zawody w speed trialu już się skończyły. Kolejne atrakcje jakie miały nadejść – koszkówka i hokej na monocyklach oraz oficjalne odczytanie wyników niestety mnie ominęły - musieliśmy wracać (przygotowanie do egz, sesja, studia, przeje…). Tak więc poza-oficjalnie dostałem dyplom i nagrode za zajęcie 2-go miejsca, pożegnaliśmy się z wszytkimi i come back home.
Pierwsze 3 miejsca w speed trialu (reszta powinna zostać ogłoszona na stronie CRT team’u http://www.crt.tym.cz/ )
1. Ade – unisapiens team
2. Przemek Chrobak – koxx
3. Changey – unisapiens team
Street zdominował team unisapiens – Ade, Datel i Smrad (niestety nie wiem w jakiej kolejności)
Zdjęcia na stronie http://www.crt.tym.cz/ , http://www.unisapiens.cz
Postaram się złożyć filmik z tych zawodów w najbliższym czasie
,
Pozdrawiam – citro
Najnowsze komentarze